
Co sądzicie o takich pastach? Primavika, primaeco? Ja je uwielbiam, ale są strasznie drogie. Ale drugiej strony sama nie robię past kanapkowych, bo się zwyczajnie nie opłaca - nie zjadam potem wszystkiego, a nie znoszę marnować jedzenia.
Ostatnio znalazłam cudowny humus, który jest obecnie na równi z pasztetem ogórkowym z cieciorką. Wy też lubicie te pasty, czy ja jestem sama i w dodatku zajadająca się drogimi pastami? :)
no niestety to jest to, że są mega drogie. Ale zawsze jednak coś można samemu zrobić :)
OdpowiedzUsuńJa wolę robić sama, mam wtedy frajdę z gotowania, a przede wszystkim pewność, jakie produkty znalazły się w paście, bo tym ze słoików nie do końca ufam... ale czasami np na wyjazdach zdarza mi się sięgnąć po gotowe pasty.
OdpowiedzUsuńWystarczy robić mniejsze, małe, maciupkie ilości ;).
OdpowiedzUsuńWracasz na dobre do "bloggingu"?
uwielbiam,zwłaszcza na waflach ryżowych ze świeżymi listakami natki:) sama nie robię ponieważ nie umiem doprawić poza tym mam lenia. Zdecydowanie nie jesteś sama.
OdpowiedzUsuńwolę sama zrobić, a jak wyjdzie za dużo, to do słoika i do zamrażarnika :-)
OdpowiedzUsuńA ja nie lubię tej firmy, bo dla mnie wszystko jest megasłone, niestety...
OdpowiedzUsuńKasia